5 trudności, z którymi zetknie się Jachtostopowicz

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

Jachtostop, nadal brzmi epicko, a zarazem magicznie. Jak powiadają: “Człowiek nieświadomy, to człowiek bezpieczny”. Faktycznie, coś w tym jest. Gdybym wiedział o potencjalnych trudnościach, miał bym milion rozterek przed tym by ruszyć za daleką wodę, a tak bez większego stresu oczekiwałem z niecierpliwością na to co przyniesie los. Opiszę kilka najbardziej dobijających faktów, od których nie da się uciec, a które jak się okazuje mają mega duży wpływ na samopoczucie podczas żeglowania.
Po kilku, a czasem kilkunastu dniach człowiek musi je zaakceptować, gdyż bez tego narastający poziom irytacji może zaburzyć wszelkie doznania płynące z przygody. Spis trudności zacznę od najbardziej uciążliwych.


1. Choroba morska

Ewenement na skalę światową. Mówili: “Jeden, maksymalnie dwa dni i przejdzie!”. Jak się okazało w moim przypadku przez okrągłe 6 dni, mdłości i wiercenie w brzuchu nie ustępowały. Nigdy wcześniej nie czułem się tak źle. Nieustające kołysanie doprowadzało do szału.

zeglowanie-wymioty

 


 2. Załatwianie potrzeb fizjologicznych

Jeśli jacht ma ubikację to chwała Bogu. Warto wiedzieć, że starsze jednostki nie mają i trzeba korzystać z wiadra. Na szczęście, lub też nieszczęście ten na którym płynąłem miał. To uczucie kiedy nagle czujesz, że musisz skorzystać z toalety podczas wzmożonych fal, tudzież sztormu wieczorną porą, stawało się walką o przetrwanie, a częściej o to by nie obesrać portek.

 

 

 

 

 

- Jak To daleko
Toaleta z pompą, wykorzystującą wodę z Oceanu

 


 3. Bezpieczeństwo podczas wachty

Gdybym wiedział, że istnieje coś takiego jak szelki zabezpieczające przed wypadnięciem za burtę to by było całkiem spoko. Oczywiście nie wiedziałem. Siła z jaką ściskałem relingi, by nie wypaść za burtę podczas wzburzonego Oceanu można porównać do uścisku ciężarowca. Natura jest nieposkromiona i nieprzewidywalna. Bywały momenty kiedy hektolitry wody padały na twarz, innym raz z impetem lądowałem na ziemi, a rzadziej jacht był tak przechylony, że gdybym uścisk zawiódł, wypadł bym za burtę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Jedna z wieczornych wacht, czyli wypatrywania na horyzoncie wielkich cruiserów i tankowców

 


 4. Jedzenie

Do tej pory pamiętam smak najtańszego chleba tostowego. Największy błąd jaki można popełnić, to zakup jednorodnych produktów z najniższej półki. Brak różnorodności po 10 dniach wpływa negatywnie na samopoczucie, jak i psychikę. A uwierz mi i tak zakupując 2 kg tego samego sera, po zjedzeniu 1 kg, drugi będzie leżał, bo nie będziesz mógł na niego patrzyć.

- Jak To daleko
Najtańsza lemoniada, szczytem bogactwa po kilkunastu dniach żeglowania

 


5. Prysznic i higiena

Co jest cenniejsze od złota na Oceanie, tudzież wyspach? Odpowiedź brzmi: słodka woda. Każda jednostka ma wydzieloną ilość słodkiej wody, u nas było to zbiornik 400 l. Niektóre łodzie wyposażone są w odsalarkę, czyli z wody słonej uzyskujesz wodę zdatną do picia. My jej nie mieliśmy, zatem co 10 dni można było wziąć prysznic, trwający 60 sekund.
- Jak To daleko

Mam szczerą nadzieję, że kolejni  śmiałkowie wyciągną wnioski i będą bogatsi o wiedzę, której mi brakowało. Wciąż jednak uważam, że element zaskoczenia w moim przypadku dodał nie lada emocji, które niewątpliwie będę pamiętać do końca swoich dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ