8 rzeczy, których NIE warto zabierać w podróż

Kiedy masz w planach podróż, jeszcze przed jej startem musisz stać się zarówno psychologiem, jak i wizjonerem. To nie ściema! Ludzi w większości przypadków da się ‘przeczytać’ jak książkę, a bycie wizjonerem? Pewne sytuacje najzwyczajniej w świecie da się przewidzieć. Wszystko to ma głębokie znaczenie w stosunku do rzeczy, które ze sobą zabierasz.

Jesteś osobą zapewne wykształconą, a co za tym idzie rozumną, zatem wiesz zapewne, że lekki plecak to skarb na wagę złota, kiedy podróż jest z kategorii aktywnych.

Poniżej przedstawiam Ci subiektywną listę 10 rzeczy, które moim skromnym zdaniem są szalenie zbędne w podróży zarówno dalekiej, jak i bliskiej. Po co targać coś, co waży i jest mało użyteczne? No właśnie! No to co, ruszamy?

 


8 rzeczy, których nie warto zabierać w podróż


 

1. Odzież bawełniana

Ekipa! Odzież bawełniana jest szalenie powszechna, gdyż jej wytworzenie jest naprawdę tanie. Nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że nie musisz tego targać w plecaku i pralka zawsze jest pod ręką. Włókna bawełny chłoną szybko wilgoć, bardzo słabo przepuszczają ciepło, absorbują cząsteczki potu, co przekłada się na nieprzyjemny zapach, jest cięższa w stosunku do syntetyków, wolno schnie.

Na co dzień to świetne rozwiązanie, jednak w podróży liczy się praktyczność i tutaj bezkonkurencyjnie tkaniny syntetyczne wygrywają po stokroć i jeszcze trochę. Dobrym przykładem jest koszulka podróżnicza, którą zaprojektowałem i sam stosuję podczas każdego wypadu. Znajdziesz ją w sklepie podróżniczym na tym blogu.

 


2. Dobry zegarek i kosztowności

Mówiłem, że ludzie są wzrokowcami? Mówiłem, że większość społeczeństwa ocenia po wyglądzie i tym, co w danej chwili masz na sobie? Mówiłem sto razy, a dziś powtórzę sto pierwszy. Czy to w Polsce, czy to w Burkina Faso (Afryka) to musisz wiedzieć, że schemat ten działa tak samo.

Przyjeżdża ciemnoskóry turysta do Zakopanego, idzie Krupówkami i na ręku majta mu się złoty zegarek. Większość pomyśli: “O bogaty, ciemnoskóry na wakacjach”. Oczywiście jest to bardzo płytki przykład, jednak musisz wiedzieć, że w większości przypadków mając dobry zegarek, ekstra biżuterię na szyi, etc. zostaniesz tak odebrany czy odebrana.

Drugi ważny aspekt to fakt, że łatwiej jest nawiązać kontakty z lokalnymi, kiedy mają poczucie, że nie jesteś bogaczem. Wtedy utożsamiają Cię jako równą sobie osobę. Jaka z tego lekcja? Stroń od błyskotek wszelkiej maści, jak tylko się da. Jeśli chcesz upiększyć swoje ciało jakimś gadżetem to najlepiej lokalnym takim, który noszą ludzie w danym kraju. A zegarek? Kup taki, który wygląda na złom. Godzinę będzie wskazywać tak samo jak ten za 2 tysiące złotych.

 


3. Literatura papierowa

Dobra książka to skarb. Jednak pamiętaj, że przez większość czasu będziesz ją nosić w plecaku. Może jednak lepiej ściągnąć na smartfona kilka ulubionych tytułów i cieszyć się zaoszczędzonym miejscem? Myślę, że tak.

 


4. Mapy i przewodniki papierowe 

Kiedy, widzę turystów podróżujących z przewodnikiem grubości encyklopedii, który co najmniej waży pół kilograma to zastanawiam się, o co w tym chodzi. Czy oni zabierają go, żeby na miejscu w hotelu bić schabowe, czy jak?

W dobie smartfonów oszczędź swoim kolanom ciężaru i ściągnij wersję elektroniczną, jeśli istnieje taka możliwość. Aplikacji mobilnych, które w tym pomogą jest naprawdę dużo. Na oszczędzone miejsce zabierz więcej wody na trasę. Uwierz mi, docenisz w trakcie.

 


5. Zapasy jedzenia

Kiedyś, jak jechałem w podróż miałem w plecaku 20 kg towaru, z czego 12 kg to było przeważnie jedzenie. Wychodziłem z założenia, że to świetny sposób na oszczędzenie w podróży. Czas pokazuje, że nie jest to głupia logika i faktycznie działa, jednak kosztem siły. W konsekwencji wychodzi błędne koło. Mam jedzenie, mam energię, którą poświęcam na noszenie jedzenia. Taki motyw sprawia, że człowiek nie ma już wystarczająco sił, by cieszyć się w pełni tym, co widzi wokół siebie.

https://www.instagram.com/p/BnOo-lHAUkq/

 


6. Duże słuchawki

Choćbym nie wiem, jakie byłyby dobre to zastanów się, czy warto je tachać, po pierwsze ze względu na ciężar? A po drugie ze względu na gabaryty? Nie jest to sprzęt, który jest niezniszczalny. Plastik w momencie obijania plecaka może ulec uszkodzeniu i Twój sprzęt za kilka stów może potocznie umrzeć.

Warto zainwestować w małe słuchawki typu pchełki. Spełnią swoją funkcję jak należy, a do tego są małe i nie trzeba będzie się martwić nad ich żywotem.

 


7. Kosmetyki i rzeczy do higieny

Nie twierdzę, żeby nie brać w ogóle. Sugeruję zachować rozwagę! Nie jedziesz na rewię mody, więc kosmetyki ogranicz do minimum. A rzeczy do higieny – po co Ci 500 ml żelu do mycia? Uwierz mi na słowo! Wielokrotnie przekonałem się na własnej skórze, że buteleczki o pojemności 50 – 100 ml w zupełności wystarczą. Jeśli zabraknie kupienie mydła czy szamponu będzie stanowić marginalną część budżetu.

 


8. Ciuchy na zapas

Jeden z największych błędów, jakie można zrobić. Bierzesz dodatkowe skarpety, bokserki, koszulkę, kurtkę na tzw. czarną godzinę. Jednak okazuje się, że ta godzina nie nadchodzi, a Ty nadal masz dodatkowe kilogramy na plecach.

Na litość, nie zabieraj ze sobą dodatkowych ubrań. Jeśli serio zajdzie potrzeba to spokojnie kupisz na jakimś bazarze, w sklepie czy second hand’zie za grosze.

 


Podsumowanie

Jak widzisz niektórych rzeczy najzwyczajniej w świecie nie warto zabierać w podróż. Na dobrą sprawę, gdybyś pojechał czy pojechała bez plecaka też by dało radę. Było by napewno trudniej, jednak wciąż do zrobienia. Nie daj się szałowi związanemu z pakowaniem. Zawsze ustal graniczną linię wagową, której za nic w świecie nie możesz przekroczyć.

Z całego serca polecam Ci artykuł dotyczący błędów podczas pakowania, pt. 5 najgorszych błędów przy pakowaniu plecaka oraz niezawodną listę rzeczy niezbędnych w podróży – artykuł, pt. Co zabrać w podróż? – praktyczna LISTA rzeczy.

Działaj! Wiedzę masz jak na dłoni. Nawet nie musisz ruszać się z miejsca.

komentarze: 3
  1. No nie do końca się zgodzę. Nigdy nie jadę bez papierowego przewodnika. Po prostu je uwielbiam. A robić zdjęcia całej książki? Przepisywać? Zapamiętać? Nie wszędzie jest przecież Internet. Jakoś moje kolana jeszcze od przewodników nie cierpiały. No i bawełna, racja, że długo schnie ale zdecydowanie wole mieć na sobie bawełniane ubranie niż coś sztucznego. Kosmetyki… małe tak bo latam tylko z podręcznym ale przeważnie muszę coś dokupić na miejscu. Z resztą punktów się zgadzam.

  2. I tylko kiedy jedziesz rodziną to część tych rad można w kosz wrzucić 😀 Chociaż dla osób podróżujących pojedynczo lub w parze są świetne i się sprawdzą.Ja zawsze biorę małe opakowania kosmetyków, staram się spakować tak, by było wszystko, ale nie w nadmiarze. Ale jeździmy rodzinnie, więc dodatkowe ciuchy “na zaś” dla dzieci to podstawa. A im mniejsze dziecko, tym więcej tych rzeczy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ