Biegunka w podróży, czyli jak sobie z nią radzić?

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

Biegunka w podróży to nic dziwnego. Organizm protestuje, kiedy czuje zmęczenie, a do tego jeszcze musi zmierzyć się z zupełnie innym jedzeniem, niż dotychczas. Jest to przypadłość dość powszechna i dla niektórych zabawna, niemniej jednak prawda jest taka, że biegunka może doprowadzić do zagrożenia życia.

 


Czym jest biegunka?

Większość wie, co to, jednak warto odświeżyć wiedzę na ten temat. Biegunka to stan, w którym człowiek musi korzystać z toalety częściej, niż zazwyczaj. Przy czym głównym aspektem wizualnym, który informuje o biegunce jest płynna konsystencja kału, nieprzyjemny zapach, może wystąpić krew, śluz, etc.

 


Od czego bierze się biegunka w podróży?

Na własnym przykładzie zaobserwowałem 3 główne czynniki, które można w prosty sposób wyróżnić. Pierwszy to stres. Tak jak w życiu, człowiek w podróży niekiedy się stresuje, np. tym, że spóźnił się na ostatni autobus, brakiem noclegu w 9 milionowym mieście, tym, że został okradziony, etc. Drugi to zatrucie, np. po zjedzeniu jakiegoś dania w lokalnej knajpce, gdzie niekoniecznie dbają o warunki sanitarne. Trzeci to czynniki chorobotwórcze, np. wirus grypy.

W podróży, głównie backpacker’skiej te stany potęguje również zmęczenie organizmu. Osoba niosąca na swych barkach plecak, który przeważnie waży od 10 do 15 kg zużywa więcej energii, co wpływa na dłuższy czas regeneracji, większe zapotrzebowanie na witaminy, minerały i kalorie.

 


Czy można zginąć od biegunki?

TAK! Biegunki nie można lekceważyć zwłaszcza kiedy nie jesteś w domu, tylko w podróży. Rozwolnienie powoduje bardzo często odwodnienie, dlatego też w takich sytuacjach trzeba pić bardzo dużo wody, w której jest dużo elektrolitów, m.in. sodu, potasu, chloru. Takie elektrolity, śmiało można kupić za nieduże pieniądze w pierwszej lepszej aptece.

 


Anegdotka o biegunce z podróży Tomka

Podróżując po Chinach zapragnąłem zobaczyć Mur Chiński, o którym pisałem w artykule Zakazana część Muru Chińskiego. Kiedy już tam dotarłem z Grzegorzem poznanym jeszcze w Mongolii, nie mieliśmy zielonego pojęcia jak długo będzie trwał treking. Na zakazanej części nie ma miejsc, gdzie można nabrać wodę pitną. Maszerując po murze, mieliśmy zapasy niezidentyfikowanego jedzenia. Wizyta w sklepie odbywała się na zasadzie szukania rzeczy, które prawdopodobnie da się zjeść.

Jak można się domyślić finalnie większość produktów, które wybraliśmy była obrzydliwa tak jak tofu, bryyy… aż mam ciarki. Duży wysiłek, słabe jedzenie, mało wody i biegunka. Tego dnia myślałem, że zginę. Nie mieliśmy pojęcia ile jeszcze do zejścia, a zapasy wody się kończyły. Po ponad 20 kilometrach udało się znaleźć zejście. W butelce zostało nam kilkadziesiąt mililitrów wody.

Takie sytuacje pokazują, że warto zawsze być przygotowanym na wszelkie ewentualności, jeżeli lubi się odkrywać świat bardzo spontanicznie, tak jak ja i Grzegorz.

 


Jak uchronić się przed biegunką w podróży?

1. Myj, a później najlepiej obieraj owoce i warzywa, które chcesz zjeść.

2. Napoje fabrycznie zamknięte, a nie przygotowywane na indyjskiej ulicy.

3. Lód w kostkach – broń Panie Boże! Nikt na dobrą sprawę nie wie skąd była woda.

4. Jedzenie na ulicy wiąże się prawdopodobnie z biegunką.

5. Zawsze wybieraj potrawy poddane obróbce termicznej.

6. Zwracaj uwagę na niedogotowane produkty, np. mięso.

7. Nie pij kranówki – przegotuj ją.

8. Dłonie myj mydłem, ewentualnie używaj żelu antybakteryjnego.

Kochani przestrzeganie powyżej wymienionych punktów prawdopodobnie uchroni was przed biegunką w podróży. Z moje doświadczenia jednak wiem, że nie warto podchodzić do sprawy naprawdę restrykcyjnie. Jeśli będziesz przez dwa miesiące podróży skrajnie uważać na aspekty higieniczne to i tak dopadnie Cię biegunka. Ja w swoim życiu złamałem wszystkie możliwe punkty, tzn. jadłem niemyte owoce z bazaru, piłem świeżo wyciskane soki w Maroko, raczyłem się kranówką w Meksyku, jadłem miliony razy na ulicy.

Chodzi o to, żeby zachować świadomość, a nie paranoicznie wszystkiego przestrzegać. Organizm poddany nowym drobnoustrojom staje się silniejszy i odporniejszy. Miej w głowie potencjalne zagrożenia, np. jak kostki lodu do napojów, bez których też można przeżyć.

 


Jak działać w czasie biegunki?

W podróży walka z biegunką jest nieco utrudniona. Jedna z żelaznych zasad mówi: “Jeśli masz sraczkę to pij dużo wody z czymś”. Nie pij litrami zwykłej wody, gdyż bardzo szybko będziesz ją wydalać. Mózg musi mieć sygnał, że w tej wodzie coś jest, co sprawi, że dłużej zostanie w organizmie. Takim dodatkiem może być cytryna lub wcześniej wspomniane elektrolity.

Przed podróżą warto również odwiedzić lokalną aptekę i zaopatrzyć się w stary dobry węgiel aktywny. Listek spokojnie wystarczy. Ten naturalny specyfik to cudo, którego na dobrą sprawę nie da się przedawkować. Świetnie wiąże toksyny i na pewno pomoże w zwalczeniu biegunki.

Warto również pamiętać zaopatrzenie się w silniejsze leki. Ja ostatnimi czasy zawsze mam ze sobą Laremid. To żadne lokowanie produktu. Kiedyś kumpel polecił mi ten specyfik przed podróżą i od tamtej pory go mam. Nie znam innych, bo ten działa naprawdę dobrze przynajmniej na mój organizm. Pomaga on na objawowe leczenie biegunki ostrej i przewlekłej różnego pochodzenia, z wyjątkiem ostrych biegunek bakteryjnych.

 


4 proste kroki walki z biegunką w podróży!

1. Dużo odpoczywaj – podróżowanie w takim stanie nie przyniesie Ci radości.

2. Dużo pij – wody butelkowanej zawsze z czymś, np. cytryna, sól, cukier, elektrolity.

3. Węgiel aktywny – tanioszka jakich mało. Kup w tabletkach i miej przy sobie.

4. Lek na biegunkę – medycyna poszła do przodu, skorzystaj z tych dobroci i kup jakiś lek, np. Laremid, gdzie 10 tabletek kosztuje około 6 zł.

 


BONUSOWA WIEDZA – domowy sposób na biegunkę

Poniżej podzielę się z Tobą domowymi sposobami na biegunkę, które śmiało możesz zastosować w podróży. Wiem, że nie każdy wozi ze sobą apteczkę, wiem też że nawet jak wozi to może ją zgubić:

1. Czekolada i kakao – daje dużo energii i wpływa pozytywnie na walkę z biegunką. Należy pamiętać, by kakao rozrabiać z wodą, a nie mlekiem.

2. Imbir – zapobiega objawom biegunki i skurczom brzucha.

3. Zioła – rumianek, mięta, koniczyna polna to tylko 3 z wielu ziół z których napar może pomóc.

4. Węgiel drzewny – w skrajnym przypadku jak nie masz nic, a jesteś w lesie to rozpal ognisko i naskrob ze spalonego drzewa trochę zwęglonego drewna. Jest to aktywny, nieoczyszczony węgiel, który wiąże toksyny.

 


Podsumowanie

Biegunki w podróży nie należy się lękać to normalna przypadłość. Warto jednak pamiętać o podstawowych czynnościach związanych z higieną podczas wojaży. Pamiętaj również, że pełna sterylność może wpływać na Twoją niekorzyść. Organizm również potrzebuje bodźców, by się uczyć, a tym samym być odporniejszym. Na koniec zostawiam Cię z krótkim, naprawdę obrzydliwym filmem z internetu o biegunce na poprawę humoru.

ps. Nie skończ jak ZORRO!

https://www.youtube.com/watch?v=YJKaa1HiLbM

komentarze: 2
  1. Ja odkad robie sobie regularne kuracje maslanem sodu w postaci kapsulek intesta zdazylam juz zapomniec co to biegunki. Maslan sodu ladnie reguluje prace jelit, a dodatkowo wspomaga odbudowe blony sluzowej, dzieki czemu jest bardziej odporna na wszelkie wirusy

  2. Przede wszystkim warto się też w trakcie biegunki nawadniać. Ja podczas biegunki ostatnio kupiłam sobie orsalit i pij go zgodnie z zaleceniami. Przy biegunce organizm niestety jest odwodniony i pozbawiony elektrolitów, więc odpowiednie żywienie jest najważniejsze.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ