Cumulus Panyam 450 – recenzja śpiwora

Bez zastanowienia mogę powiedzieć, że śpiwór można zaliczyć do klasy uniwersalnej. Jego największymi zaletami jest waga (840g) oraz zakres temperatury komfortowej, którą producent określa na 0°C, ja zaś po swoich doświadczeniach stwierdzam, że jest to 5 stopni. Za każdym razem, kiedy kładłem się spać robiłem to tylko w bokserkach, zatem komfort temperatury można podnieść poprzez zastosowanie bielizny termicznej. Ktoś uparty by powiedział, że nie po to się kupuje śpiwór, by wozić ze sobą bieliznę termiczną, czyli dodatkowy ciężar i w sumie miałby rację. Wciąż jednak jest to wynik wysokiej klasy w stosunku do objętości, którą sobą reprezentuje (6,6 l).

Po spakowaniu spokojnie można go umiejscowić na dnie np. 36 litrowego plecaka Osprey Stratos. Z takim zestawem podróżowałem 105 dni po Azji, gdzie głównie nocowałem pod namiotem lub gdzieś pod potoczną chmurą. Niestety pomimo zastosowania wodoodpornego materiału Pertex Endurance oraz puchu hydrofobowego śpiwór było trzeba chronić przed wilgocią i zamoczeniem. Na krótszą chwilę świetnie sobie radził z odpieraniem kropel wody, jednak przez szwy wilgoć i tak prędzej czy później dostawała się do środka. Jeżeli już tak porównujemy to na wodę nie ma mocnych i w ciężkich warunkach pogodowych śpiwór syntetyczny również, by poległ.

Mając 184 cm wzrostu śpiwór wręcz doskonale wpasowuje się w moją osobę, mogę powiedzieć, że ktoś o wzroście 190 cm może z niego korzystać. Na uwagę zasługuje ergonomia, która jest zoptymalizowana pod kątem wielkości oraz optymalizacji utraty ciepła. Miłym zaskoczeniem były wieszaczki u dołu śpiwora, które pozwalają suszyć go np. gdzieś na drzewie oraz niewielka kieszonka na cenne rzeczy w środku. Uwadze nie mogą również ujść ściągacze, w okolicy głowy które ratowały życie na Wyżynie Tybetańskiej podczas, gdy temperatura spadała poniżej zera na wysokości 4 000 m.n.p.m.

Do tej pory podróżowałem ze śpiworem syntetycznym, który ważył dwa razy tyle, co Panyam 450 i dawał o 40% mniej ciepła. Na obecną chwilę po przejechaniu z nim 18 153 km z Polski przez Ukrainę, Rosję, Mongolię i Chiny w różnych warunkach atmosferycznych, czy to stepach, wysokich górach, mieście, stwierdzam, że jest to świetny wybór. Jedyne, co może blokować to cena, która w połączeniu z lepszą tkaniną Pertex Endurance i puchem hydrofobowym, który posiadam oscyluje w granicach 1400 zł.  Na obecną chwilę nie wyobrażam sobie podróży z innymi śpiworami syntetycznymi. Fakt nie do podważenia to stosunek wagi do komfortu, jaki daje, co plasuje go na wysokiej pozycji.


Specyfikacja:
  • masa całkowita: 840 g,
  • masa puchu: 450 g,
  • masa niewypełnionego śpiwora: 390 g,
  • temperatura komfortowa: 0 °C,
  • temperatura graniczna: -6 °C,
  • temperatura ekstremalna: -23 °C,
  • maksymalny wzrost użytkownika: 190 cm,
  • długość: 208 cm,
  • szerokość (góra/dół): 80/55 cm,
  • wymiary pokrowca (wysokość/średnica): 26/18 cm,
  • objętość pokrowca: 6,6 l,
  • liczba komór puchowych: 36.

Opis:
  • tkanina: Pertex Quantum DWR, 35 g/m² (w moim zastosowano Pertex Endurance),
  • wypełnienie: Polski puch gęsi, 850 cuin (w moim zastosowany puch hydrofobowy),
  • konstrukcja: Komory trapezowe,
  • niezależnie wypełniany spód i wierzch śpiwora,
  • rozdzielczy zamek YKK o długości 175 cm z dwoma samoblokującymi się suwakami,
  • możliwość otwarcia i wentylacji dolnej części śpiwora,
  • możliwość łączenia z innymi śpiworami, także z innymi modelami,
  • tunel puchowy izolujący zamek,
  • niezależny kołnierz puchowy,
  • trójwymiarowy, dopasowany kaptur regulowany gumką ze stoperem,
  • kieszeń wewnątrz śpiwora,
  • dodatkowy, duży worek z siatki do przechowywania śpiwora w domu.

Plusy:
  • waga – tylko 840g,
  • mała objętość po złożeniu,
  • świetnie trzyma ciepło,
  • listwa ocieplająca przy zamku, która zapobiega utracie ciepła,
  • kieszonka na dokumenty w środku,
  • kaptur na głowę ze ściągaczami świetnie sprawdza się podczas mrozów,
  • dwa wieszaczki w nogach pomocne przy suszeniu,
  • materiał Pertex Endurance, który łatwo się czyści i nie przepuszcza wody,
  • puch hydrofobowy faktycznie lepiej trzyma w momencie, kiedy śpiwór jest wilgotny.

Minusy:
  • cena,
  • komfort ciepła jak dla mnie oscyluje w granicach 5 stopni,
  • zacinający się zamek, który przy rozpinaniu/zapinaniu trzeba wspomagać drugą ręką (materiał wchodzi w zamek),
  • niestety pomimo, że w śpiworze został zastosowany puch hydrofobowy to po pod wpływem wilgoci momentami przy poniżej 10°C bywało zimno (pogoda deszczowa – spanie pod zadaszeniem).

Neutralna:
  • mało znaczące – odpadające logo firmy,
  • pytanie: po ilu normalnych praniach (ze środkiem piorącym) puch zachowa właściwości hydrofobowe?

komentarze: 2
  1. Cześć,

    Jak oceniasz hydrofobowość puchu po dłuższym czasie użytkowania?
    Pytam bo sam stoję przed wyborem nowego śpiwora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ