Czego NIE ROBIĆ przed podróżą – 4 żelazne zasady

Z podróżami jest tak jak z jedzeniem budyniu czekoladowego. Jedna osoba weźmie go do ust i będzie rozkoszować się nad konsystencją, smakiem i zapachem. A druga obok po skosztowaniu jednoznacznie stwierdzi, że to deserowa pomyłka. Na moment obecny to najlepsze porównanie, jakie przychodzi mi do głowy. Może to dlatego, że ostatnio jadłem budyń czekoladowy, który był przepyszny.

Wracając jednak do tematu. Nie ma powtarzalnej podróży. Nie ma powtarzalnego człowieka. Nie ma czegoś takiego jak perfekcja. Człowiek ma to do siebie, że lubi oceniać. Jeden bardziej, inny mniej. A jak wiesz ocena nie bierze się z nieba. Osoba, która snuje wnioski na jakiś temat, opiera je na własnych przeżyciach. Cofa się do przeszłości i skrupulatnie wyciąga z odmętów pamięci wszystko, co może wiązać się z konkretną frazą, np. podróż.

 


Czym dla Ciebie jest podróż?

No właśnie. Czym dla Ciebie jest podróż? Żeby zrozumieć cel swojej podróży, jej wartość i co najważniejsze to, czego nie robić przed podróżą, musisz znać odpowiedź na to pytanie. Nie jest ono łatwe. Ja małymi krokami po kilku latach podróżowania zaczyna pomału składać w całość taką odpowiedź, która mnie samego satysfakcjonuje.

Pozostawiam Cię z tym refleksyjnym pytaniem. Nie zapomnij o nim. Może zapisz? Szukaj odpowiedzi. Dzięki takiemu podejściu zawsze będziesz o krok od innych. Często podczas szukania okazuje się, że odnajdujesz wiele ciekawych informacji, których nie miałeś odnaleźć. W konsekwencji na mecie zdobywasz odpowiedź i szerszą perspektyw patrzenia na świat.

 


Czego NIE robić przed podróżą?
4 żelaznych zasad

Poruszone poniżej punkty bardzo często sprawiają, że pozytywne samopoczucie przed podróżą spada. Euforia zanika, jakby została skradziona w niewyjaśnionych okolicznościach. W innym przypadku mogą doprowadzić do podważenia pewności siebie – “Czy Ja faktycznie dam radę? Czy jestem dostatecznie przygotowany?”.

Przecież wiemy, że kluczem każdej podróży jest pozytywne nastawienie, które działa niczym magnes. Jeżeli chcesz ustrzec się od wszelkich trudności przed swoją podróżą to koniecznie przemyśl poniższe punkty i spróbuj odnieść je do swojej osoby i otoczenia. Gwarantuję, że taka mała analiza pozwoli Ci na lepsze poznanie siebie samego.

1. NIE rozmawiaj z Siewcami

Z zasady bardzo rzadko odkrywam swoje podróżnicze plany przed szerszą publiką, jeżeli są jeszcze w fazie moich przemyśleń. Planami dzielę się z wąskim gronem zaufanych i sprawdzonych osób. Czasami jednak mając w głowie jakąś destynację – mniej lub bardziej “bezpieczną” szperam w literaturze i internecie.

Faktem jest, że odwiedziłem masę Festiwali podróżniczych – jedne były ciekawsze, inne mniej. Faktem jest, że odbyłem naprawdę sporo prezentacji o swoich podróżach. Faktem jest, że w gronie podróżniczym miałem okazję poznać znaczącą większość osób, które podróżują, opowiadają o tym, piszą, nagrywają filmy.

Do czego dążę. Dzwonie do jednego z podróżników: “Słuchaj stary! Jak to wygląda z praktycznego punktu? Podróż autostopem przez te i te rejony?”. W słuchawce słyszysz: “Człowieku prawdopodobieństwo, że zginiesz jest 95%. To, że coś Ci się stanie ze strony dzikich zwierząt to kwestia pewna. Ludzie są mało życzliwi… Jedzenia mało”.

Słuchasz, drapiesz się po głowie i przypominasz sobie o budyniu. Następnie powtarzasz w myślach: “Każdy podróż odbiera na swój sposób” i próbujesz wymazać z głowy te kilka minut rozmowy. Dla człowieka doświadczonego, taka rozmowa wywoła uśmiech na twarzy. Dla osoby, która nie czuje się pewnie w podróżach, zasieje wielkie ziarno niepewności i strachu.

Jeżeli będziesz chciał się kiedykolwiek kogoś poradzić to najpierw zapytaj samego siebie. A później milion razy przemyśl nad osobą kompetentną z obszaru podróży, która nie jest Siewcą niepewności. Od Siewców z daleka.

 

2. NIE ładuj do oporu

Ten punkt, tyczy się pakowania. Każda osoba ruszająca w podróż chce jak najwięcej sytuacji przewidzieć, być wizjonerem. Muszę Cię nieco zasmucić i stwierdzić, że etat Wizjonera został już zajęty najprawdopodobniej przez Twoją mamę, tatę, sąsiadkę, siostrę. Odpuść sobie. Oni zajmą się wszystkimi wizjami, które mogą Cię spotkać, włącznie z tymi, gdzie tragicznie umierasz.

Ty jednak skup się na spakowaniu rzeczy, tych które będą naprawdę Ci potrzebne. Nie próbuj wybiegać w przyszłość i analizować, np. “Może zabiorę ciepłe skarpety, bo za miesiąc będzie już spadek temperatur”. Z praktycznego punktu widzenia może tak być, ale czy warto nosić 150 gram, grubych skarpet w plecaku przez 30 dni? NIE, nie i nie.

To oczywiście prosty przykład, który możesz odnieść do wszystkich swoich rzeczy, które chcesz zabrać. Pamiętaj, że w podróży zawsze możesz dokupić jakieś ciuchy, jak zajdzie taka potrzeba. Lepiej dokupić, niż nosić je w plecaku i tracić energię. Każdy gram to dodatkowa masa, którą musisz przenieść.

Pamiętaj również, że podróż nie jest zdeterminowana sprzętem, tylko tym jakim jesteś człowiekiem. Ty decydujesz, co przeżyjesz i zobaczysz, a nie buty, które masz na stopach.

Ciekawe wpisy związane z pakowaniem, które z pewnością Ci się przydadzą. Wróć do nich po przeczytaniu całego artykułu. Te artykuły to nie zając, wciąż tu będą na Ciebie czekać.

Lista praktycznej lektury:

1. Jak się spakować i mieć lekki bagaż, czyli 45 rad

2. Podróżnicze wpadki związane z bagażem

3. Rzeczy, których nie zabieraj w podróż

4. Lista – co zabrać w podróż

5. Pakowanie plecaka – błędy

 

3. NIE zbieraj

Dozbieram. Odłożę. Jeszcze tysiąc i będę czuć komfort psychiczny. Pieniądze, ah te pieniądze. Wielokrotnie dostaję wiadomości typ: “Cześć Tomek! To ile kosztowała Cię podróż do Pakistanu?”. Na takie pytania mam czasami chęć odpowiedzieć: “Ile kosztowało Cię ostatnie wyjście do restauracji?”. Rozumiesz dygresję? Ktoś zapłacił w restauracji 400 zł, zaś ja 200 zł. To jak z budyniem. Pamiętasz?

Każdy człowiek to inny charakter. Każdy człowiek to inne potrzeby i umiejętności. Ktoś stojąc głodny przed piekarnią w Sudanie wejdzie z pieniędzmi i wyjdzie bez chleba. A ktoś inny wejdzie z pieniędzmi, a po chwili wyjdzie z tą samą sumą i 5 bochenkami. Jednych się lubi od razu, do innych z kolei bije niechęć.

To czy będziesz mieć 1000 zł więcej czy mniej na dobrą sprawę nie ma znaczenia. W życiu jest taka zasada: “Jak będzie trzeba to sobie poradzisz”. Tego się trzymaj. Zbierać lepiej doświadczenia, które w naturalny sposób ewoluują na wspomnienia, niż pieniądze.

A jak już ruszysz w swoją podróż to koniecznie musisz wiedzieć, gdzie trzymać gotówkę. Zostawiam do przyswojenia artykuł o tym – Gdzie chować pieniądze w podróży.

 

4. NIE bądź sztywniak

Sztywniak w podróży to najgorszy typ, jaki można spotkać. To osoba, która charakteryzuje się zdaniem: “Nie, bo plan zakłada…”. W podróży nie ma nic pewnego. Pewne jest tylko to, że jeżeli masz 1,5 litrową plastikową butelkę z wodą i jesteś na pustyni to tej wody Ci zabraknie, wcześniej czy później. W podróży nie da się zaplanować od a do z. A jeżeli się uprzesz i to zrobisz to ominiesz znaczącą część magii, którą jest nieprzewidywalność odkrywania.

Nie poznasz ludzi, nie trafisz do innych miejsc, niż w planie, nie spróbujesz nowych smaków, nie spędzisz nocy u kogoś nieznajomego, nie pójdziesz na dziką imprezę do klubu z murzynami. Mógłbym wymieniać i wymieniać, jednak takie właśnie doświadczenia, te niezaplanowane zostają w głowie do końca życia.

Zatem nie bądź sztywniak i nie zadawaj się z takimi, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Sam zresztą wiesz. A tak na marginesie. Pisząc ten punkt przypomniał mi się ciekawy tekst o lustrze. To legenda. Uważam, że powinien znać ją każdy – Jak lepiej poznać siebie?

 


Twoje zdanie jest ważne

Z ciekawością czekam na Twój komentarz, który dopełni powyższy artykuł. Dorzuć swoje “pięć groszy”. Niezależnie od doświadczenia podróżniczego masz swój punkt widzenia, który warto ujawnić i poddać konstruktywnej dyskusji.

Na koniec zostawiam podróżniczo – filmową inspirację, która na pewno zachęci Cię do ruszenia w drogę.

komentarze: 5
  1. Świetny tekst! Ja należę nieco do tych osób – ciągle za mało kasy na super podróże, a jak za mało to od razu się boję, że na pewno coś się wydarzy i mi zabraknie itd itp :/

  2. Wydaje mi się, że najważniejsza z tej listy jest kwestia elastyczności. Bo przed podróżą można mieć sporo oczekiwań i planów, które nawet na wczesnym etapie mogą zostać zweryfikowane przez życie. Będąc elastycznym uniknie się zbędnego stresu czy rozczarowania.

  3. Pytania o koszty są upierdliwe jak komary w Azji .. ale dla większości ludzi pieniądze to jeden z głównych czynników powstrzymujących ich od podróży. Nie da się podróżować całkiem za darmo, każdy wyjazd coś tam kosztuje, a tylko od naszych upodobań i zasobności portfela zależy jaka kwotę podróż pochłonie. Dlatego ja w swoich postach przestałam podliczać koszta .. bo wiem że jest cała masa ludzi którzy spędzą miesiąc w Azji za polowe mniej niż my wydaliśmy. Najważniejsza jest sama chęć to wyruszenia w świat, otwarcia się na nowe i czerpania radości z odkrywania coraz to nowych zakątków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ