Lista zadań i zwiększenie efektywności pracy + do wydrukowania

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

Jestem z usposobienia człowiekiem, który dość szybko się rozprasza. Mam czasami takie dni, że robie wszystko oprócz tego, co sobie założyłem. Na koniec dnia mam straszne wyrzuty sumienia, że nie zrobiłem tego, co sobie wcześniej zaplanowałem. I tutaj wychodzi brak umiejętności planowania.

Jak się okazuje ludzie w większości przypadków nie potrafią planować. Już na studiach zauważyłem jak wielki wpływ ma to na efektywność pracy. Zacząłem szukać rozwiązania, analizować bodźce, które mnie rozpraszają i doszedłem do jednego ważnego wniosku. Ja po prostu muszę mieć wszystko zapisane. To może zabrzmi dość prozaicznie, jednak po kilku miesiącach testów okazało się, że jeśli mam zrobioną listę zadań to moja produktywność wzrasta. Z listą udaje mi się wykonać od 60% do 100% zadań. Bez listy rzadko dobijam nawet do połowy – 50%.

Pracując na swoim, jako freelancer, każdy dzień zaczynam podobnie. Wyciągam starą kartkę, która z jednej strony jest już zadrukowana, a z drugiej jeszcze zdatna. Wyciągam długopis i skrupulatnie wypisuję zadania. Te ważniejsze na początek, te mniej ważne na dole, albo odwrotnie. Czasami robię tak, że te zadania, które jestem w stanie wykonać szybko, daję na górze, a te na które potrzebuję więcej czasu, umiejscawiam na dole. I później z miną wygranego jak tylko uda mi się któreś z nich zrobić – po prostu skreślam.

 


Co daje lista zadań?


Lista zadań pomaga jak nic innego! Do tego nie wymaga dużych nakładów finansowych – kartka i długopis. Osobiście połączyłem to z efektywnym wykorzystaniem papieru, tego, który został już z jednej strony zadrukowany lub zapisany. Druga strona wciąż jest do użycia.

Tak taniego sposobu na poprawienie efektywności to jeszcze nie znalazłem. Zaprojektowałem własny projekt listy zadań, który możesz śmiało pobrać za darmo. Link do pobrania znajdziesz, nieco niżej w tym wpisie.

lista-zadan-mockup-jaktodaleko

 

LISTA ZADAŃ do druku

 

Lista zadań zawiera 52 pozycje, co daje jej doskonałe możliwości również do planowania większych przedsięwzięć. Lista została zaprojektowana również z myślą o mniejszych projektach. Jeśli komuś niepotrzebne są, aż 52 pozycje to śmiało może przeciąć kartkę na pół i cieszyć się 26 linijkami. A dla jeszcze większych minimalistów można podzielić na ćwiartkę i mieć około 13 linijek. Jak widać listę zadań można spokojnie podzielić według własnego uznania.

 


Czy projekt listy zadań przyda się w podróżach?


Oczywiście! Przyda się w wielu dziedzinach życia. Dla przykładu w podróżach śmiało możesz zrobić sobie listę zadań do spakowania plecaka, np. na podróż do Afryki. Wypisujesz wszystkie rzeczy na liście, a później tylko skrupulatnie odznaczasz wszystko, co udało Ci się spakować.

Oczywiście lista stanowi jedynie narzędzie. Równie dobrze może posłużyć do zaplanowania zakupów spożywczych, przeglądu roweru czy auta, porządków w domu, czynności związanych z pisaniem książki. Mógłbym tak wymieniać bez końca. Jak widzisz, jedyne co Cię ogranicza to Twoja wyobraźnia.

 


Podsumowanie listy zadań


Jak mawiał kiedyś Canfield Jack: “Człowiek ma w życiu albo wymówki, albo wyniki”. Lista pomoże Ci te wyniki poprawić, a o wymówkach szybko zapomnisz. I nie daj sobie wmówić, że roztargnienie oraz brak zorganizowania to domena osób inteligentnych, bo tak nie jest. Ludzie mądrzy dbają o swój czas i starają się go w efektywny sposób zagospodarować.

Już na sam koniec przypomniał mi się ciekawy cytat z książki poświęconej tematyce zarządzania czasem: “Bądź świadomy, jakie czynności kradną twój czas i wyeliminuj je”. Myślę, że te słowa doskonale zamykają i nieco zmuszają do refleksji nad dotychczasowym życiem, które prowadzisz.

Trzymam kciuki za poprawę Twojej efektywności. Daj znać w komentarzu, jakie Ty masz sposoby, nie licząc listy zadań, na poprawę operatywności w tym, co robisz.

komentarze: 5
  1. Zgadzam się autorem, bez listy zadań ciężko w dzisiejszych czasach wykonać to co trzeba. Cytat „Człowiek ma w życiu albo wymówki, albo wyniki” jak najbardziej na miejscu 🙂

  2. U mnie działa to trochę inaczej… jeszcze na studiach wyhodowałem sobie takie poczucie “wyrzutów sumienia”, gdy nie zrobię tego, co sobie założę. Działa do tej pory: jeżeli nie wyrobię się z założoną “robotą”, sumienie gryzie mnie przez pół nocy 🙂 Zmuszam się codzienne do większej efektywności, by tego uniknąć.
    Niemniej co do Twojej listy – świetny pomysł i fajny projekt. Znam masę osób, którym muszę ją polecić 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ