Mało znane! Przesądy i zabobony na Podlasiu

Pisząc artykuł, pt. Przesądy i zabobony na Podlasiu – wierzenia ludowe, nie myślałem, że Czytelnicy z Podlasia tak chętnie, będą dzielić się swoimi doświadczeniami w tym temacie. Chcąc zachować informacje, które udało mi się otrzymać i uporządkować. Postanowiłem stworzyć drugi wpis dotyczący wierzeń ludowych na Podlasiu, tym razem jednak skupiłem się na mało znanych przesądach i zabobonach.

Niektóre przesądy i zabobony nawiązują do wcześniejszego artykułu, niemniej jednak pozwoliłem sobie je sobie umieścić ze względu na ciekawe interpretacje Czytelników.


Słowa: przesądy i zabobony. Co oznaczają?

Żeby móc lepiej zrozumieć cały artykuł pozwolę sobie na wklejenie jednej z definicji, którą udało mi się znaleźć w internecie. Moim zdaniem idealnie definiuje poniższe dwa słowa, które w gruncie rzeczy są bliskoznaczne.

Przesąd i zabobon – bezpodstawna, uparcie żywiona i niewrażliwa na argumentację wiara w istnienie związku przyczynowo-skutkowego między danymi zdarzeniami. Wypływać ona może ze stereotypów zakorzenionych w tradycji i kulturze. Jest pozbawiona racjonalnych podstaw i niemożliwa do weryfikacji.
(źródło: Wikipedia)


Mało znane przesądy i zabobony na Podlasiu, zasłyszane od ludzi

Niektóre są powtarzane z pokolenia na pokolenie. Inne ulegają transformacjom i ich znaczenie w zależności od lokalizacji na Podlasiu jest różne. Pozwoliłem sobie w niektórych punktach na przytoczenie krótkich rozmów, by lepiej zobrazować poruszany temat.


Poniżej znajduje się 12 mało znanych przesądów i zabobonów funkcjonujących na terenie Podlasia:

1. Kapcie w prezencie

Pani Krystyna pisze: Prezent z kapci zwiastuje rychłe rozstanie.

Rozmowa między Panią Anną i Panią Krystyną:
– Pani Anna pisze: O kurde mąż na gwiazdkę dał mi kapcie.
– Pani Krystyna pisze: Szybko zapłać! Może być jeden grosik.

Komentarz autora bloga: W momencie, kiedy zapłacisz nawet 1 grosika za kapcie, przestają być prezentem – podarkiem.


2. Pożyczanie butów swojej kobiecie

Pani Ewelina pisze: Ja słyszałam, że nie można dawać butów swojej kobiecie, bo w nich ucieknie.


3. Uciekające pieniądze z portfela

Pani Wiesława pisze: Nie stawiamy torebki na podłodze, bo pieniądze szybko ”uciekną” z portfela.


4. Skazana na bliźniaki

Pani Maria pisze: Dawniej mówiono, że nie wolno jeść warzyw i owoców, które są razem wyrośnięte, bo ta kobieta będzie mieć bliźniaki.

Takie przesądy były dawniej, w które dziś mało kto wierzy. Tylko są powodem do śmiechu, ale i to dobre.

*Razem wyrośnięte owoce lub warzywa oznacza to kiedy, np. dwa pomidory są ze sobą połączone – zrośnięte.

Pani Iwona dopowiada: Nie tyle co bliźniaki, co się podwoi, jak te owoce. Czyli drogie Panie i Panowie starający się o potomka, wcinać podwójne, wrośnięte owoce i warzywa.

Podchodzę do tego jak do naszej tradycji. Kiedyś zboże, każdy sierpem kosił, a właściwie żął. Później można było kosą, ale i tak trzeba było zacząć sierpem. To nasza kultura, tradycja i chociaż już dawno nie na czasie to szkoda by było o niej zapomnieć.


5. Noże w prezencie

Pani Kristina pisze: Nie daje się też noży w prezencie, bo grozi to zerwaniem (przecięciem) kontaktu ze sobą.

Pan Adam dopowiada: Ogólnie to nie daje się nic ostrego, np. kaktusa w prezencie… tak słyszałem.


cerkiew-wierni-babcie-podlasie-przesady-na-podlasiu-przesady-i-zabobony-na-podlasiu.jpg
Cerkiew na podlaskiej wsi – wierni / Photo by Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Pol on Foter.com / CC BY-ND

6. Przejście pod drabiną

Pani Wiesława pisze: Przejście pod drabiną przynosi pecha.


7. Czerwona wstążeczka

Pani Grażyna pisze: A czerwona wstążeczka zawiązana jest przeciw urokom.

Komentarz autora bloga: To wciąż żyje! Na łóżeczku nowo narodzonego dziecka mojego kolegi, Babcia pierwsze, co zrobiła to przywiązała czerwoną wstążeczkę przeciwko złym urokom.


8. Podróże

Pani Agnieszka pisze: Należy usiąść przed podróżą.

Gdy wybierasz się w dłuższą podróż, np: do Białegostoku. To na chwilkę usiądź przed podróżą.

Pani Bar dopowiada: To wschodni przesąd i do dziś stosowany.

Rozmowa między Panią Edytą i Panią Agnieszką:
– Pani Edyta: Jak pierwszy raz to powiedzenie usłyszałam to się bardzo zdziwiłam. Bo po co siadać, jak i tak kilka godzin, będę siedzieć podróżując autem?
– Pani Agnieszka: To jest zagadka.
– Pani Edyta: Dokładnie. Ale od tamtej pory, także używam powiedzenia: usiądźmy przed podróżą. Tak się przyjęło u mnie od 6 lat.
– Panie Agnieszka: Ja też to zawsze powtarzam. Moi goście czasem patrzą zdziwieni i siadają.


9. Zapominalscy

Pani Agnieszka pisze: (…) gdy czegoś zapomnisz i wrócisz po to do domu, to też na chwilkę przysiądź, aby wszystko poszło szczęśliwie.

Pani Barbara dopowiada: (…) Ja tak robię, chociaż nie wiem czemu. Chyba, żeby nic mi się złego nie przytrafiło. Widzę, że nie tylko ja tak robię.

Rozmowa między Panią Magdaleną, Barbarą i Heleną:
– Pani Magdalena pisze:
Mój mąż zawsze mówi, żebym ja się wróciła do domu, bo on będzie musiał siedzieć.
– Pani Barbara piszę: Cwany. Ciebie wysyła na siedzenie, a może wie, że Ty nie masz zwyczaju przysiądnąć sobie i będziesz szybciej z powrotem, niż on?
– Pani Magdalena pisze: No właśnie tak, znam ten zabobon, ale nie przestrzegam i dla tego mnie wysyła.
Pani Helena pisze: Ja staram się nie wracać.
– Pani Barbara pisze: Również staram się nie wracać, bo muszę wtedy obowiązkowo przysiąść na chwilę. No, ale czasami trzeba wrócić.


10. Puste wiadro

Pani Jolanta pisze: Kiedy byłam dzieckiem to w mojej wsi starano się nie przechodzić przed idącymi wiejska drogą z pustym wiadrem, bo to wróżyło niepowodzenie, a że wieś, a właściwie zaścianek był tak usytuowany, że po jednej stronie drogi były *gumna, a po drugiej domy w ogrodach to drogę przekraczano często! Bywało, że ktoś z mieszkańców przynaglał dzieci idące do szkoły, że jak się nie pospieszą to im drogę z pustym wiadrem przejdzie.

*Gumno – termin stosowany w zależności od regionu na określenie odgrodzonej części gospodarstwa chłopskiego przeznaczonej dla przechowania lub młócenia zboża lub na klepisko w stodole, na którym mełło się zboże, a także na podwórze z budynkami gospodarskimi. (źródło: Wikipedia).

Rozmowa między Panią Bar i Panią Jolantą:
Pani Bar pisze: A przecięcie drogi z pełnym wiadrem, koszem, wróżyło pomyślność.
Pani Jolanta pisze: Przez analogię chyba tak, ale o tym się nie mówiło, a przynajmniej ja nie pamiętam, bo częściej ostrzegano przed złem.


11. Swędzące dłonie

Pani Iwona pisze: Kiedy swędzi Cię lewa dłoń podrap ją “do siebie”, a będziesz mieć przypływ gotówki. Podrap “od siebie” będziesz mieć wydatek – co wcale nie oznacza, że będzie źle, bo to może oznaczać sfinalizowanie jakiejś ważnej oferty (kupna samochodu, mieszkania, itp.). Analogicznie jest z prawą drapiesz “do siebie” – możesz spodziewać się gości, “od siebie” ty będziesz gościem.

Pani Bożena dopowiada: Prawa swędzi, będziesz się witać, lewa… też coś było, ale nie pamiętam.


12. Swędzące oko

Pani Iwona pisze: Kiedy swędzi oko to na płacz (bez względu, które swędzi). Chociaż niektórzy mówią: prawe – łzawe, lewe – śmiewe.

Pani Jolanta dopowiada: A ja znam prawe na zabawę, lewe na ulewę i u mnie się to sprawdza.


Podsumowanie – Mało znane przesądy i zabobony na Podlasiu

Jak widać przesądy i zabobony na Podlasiu mają się dobrze i ich nie brakuje. Wierzenia ludowe są przebogate. Czas jednak płynie i to, co kiedyś było “chlebem powszednim” dziś wielkimi krokami zanika. Chcąc uratować część podlaskiej kultury stworzyłem ten artykuł. Mam jednak prośbę. Jeśli znasz jakiś inny przesąd lub któryś z przytoczonych wyżej jest ci znany jednak w innej formie. Napisz proszę w komentarzu. Ta wiedza pozostanie tu na długo, w jednym miejscu.

Koniecznie zajrzyj również do artykułu, pt. Śmierć na Podlasiu – tradycje i przesądy. ZNajdziesz tam cząstkę kultury Podlasia, która małymi krokami umiera.

A jeśli zapragniesz ruszyć na Podlasie w poszukiwaniu przesądów i zabobonów to polecam artykuły, pt. Wycieczka na Podlasie – 6 pomysłów na plan podróży oraz Szlaki turystyczne na Podlasiu – 6 propozycji na weekend. Wiedza w nich zawarta poprowadzi Cię i nada podróży rytm.


komentarze: 6
  1. 1.Bardzo czesto mowi się o czarnym kocie, że jak przejdzie drogę to nieszczeście- Czym to sie tlumaczy
    We wszystkich kulturach male dziewczynki maja zakładane kolczyki – jakie sa wierzenia z tym związane ?

  2. Czytając ten artykuł przypomniały mi się jeszcze dwa zabobony:
    1. Swędzący nos – zależy czy któreś konkretne nozdrze, czy sam środek. Lewe- picie, środek- bicie, prawe- całowanie. I tak oto, gdzie cię swędzi, to się zdarzy
    2. Dzień przed ślubem panna młoda ma postawić byty na parapecie – ma to zapobiec opadom deszczu w dniu ślubu.

    A jeśli chodzi o drabinę, to u nas mówiło się również o jakichkolwiek złączonych słupach, czy drążkach. I tak na przykład u mnie na osiedlu jest wyłożona brukiem ścieżka, gdzieś w połowie stoi słup z oświetleniem (ma złączone odnóża, wyglada jak litera A) i przy słupie można zauważyć wydeptaną ścieżkę, bo ludzie nie przechodzą pod słupem, a obok, po trawie

    I jeszcze w nawiązaniu do wcześniejszego artykułu – nie wiedziałam o tym, że spojrzenie na buty zmarłego ma znaczenie, ale wyjaśnia mi to wiele lat zastanawiania się, czemu moi wujkowie, czy krewni przychodząc na wystawienie, patrzyli najpierw na buty!

    Ile to się jeszcze nie wie o „swoich terenach”! A co dopiero o nie swoich!

    Pozdrawiam!

    1. Ciekawe z tymi slupami, a dlaczego nie wolno przechodzic pod połączonymi słupami ? Przypomnialo mi sie, jak bylam dzieckiem, to dzieciaki przeskakiwaly nad drugim leżącym mowiac ” większy nie urośniesz “. Bardzo pilnowaliśmy się, żeby nikt nad nami nie dawal kroku

      1. Mówiło się o dwóch powodach:
        1. Identyczny w porównaniu w przeskakiwaniem się. Przechodząc pod złączonymi słupami nie urośniesz.
        2. Spotka Cię nieszczęście (podobne do tego, gdy przebiegnie Ci drogę czarny kot).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ