Pisanie bloga – czy warto i co daje?

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

Pisanie bloga, a może szerzej pojmowane prowadzenie bloga, jest niczym praca na etacie. Musisz skupić się na celach, które chcesz osiągnąć. W normalnej pracy przyjdzie kierownik i powie: “Jureczku! Widzę, że się op***dalasz przez ostatnie 3 miesiące”. Z blogowaniem jest inaczej. Ty jesteś szefem i Ty decydujesz, czy Twoje miejsce w sieci będzie się rozwijać. Nikt nie będzie mówić: “Jureczku, no napisz nowy artykuł. Przecież 20 tysięcy unikalnych czytelników, którzy odwiedzają Twojego blog czekają na nowe wpisy”.

Pisanie bloga to niekiedy walka z lenistwem czy brakiem weny. Kiedy wiesz, że nikt nie przyjdzie i nie wyciągnie względem Ciebie żadnych konsekwencji to myślisz sobie: “Spoko, zrobię to jutro”. Nie ma nic w tym złego. Pamiętać należy, że żeby coś w życiu osiągnąć trzeba być konsekwentnym w tym, co się mówi i robi.

My tu gadu gadu, a przecież miało być o tym, co daje pisanie bloga? Mój blog relatywnie nie jest ani stary, ani młody. Aktywnie bloguję od niecałych 3 lat. Raz było lepiej, a raz gorzej. Niekiedy myślałem, że rzucę to wszystko w pioruny. Piszesz, wrzucasz zdjęcia, spędzasz na stworzeniu jednego artykułu jakieś 5 godzin albo i więcej, a czyta Cię 50 osób. W tym 48 znajomych i 2 znajomych znajomych. Kopara siada i zastanawiasz się, czy to ma jakiś sens.


Pisanie bloga – czy to ma sens?


To pytanie, wraca do mnie jak bumerang. Jednak z perspektywy czasu, kiedy byłem na maksa żółtodziobem jeżeli chodzi o blogowanie dostrzegłem w sobie pewną cechę – upartość. Od początku studiów okazało się, że jestem tak cholernie upartym człowiekiem, że nawet spychacz nie jest w stanie mnie przesunąć, jeśli w czymś dostrzegam coś więcej. Moje cele, które sobie stawiam czasem są abstrakcyjne, niekiedy większość ludzi mówi, że są bezsensowne, jednak ja wciąż widzę w nich światło.

Z pisaniem bloga jest podobnie. Kiedy oświadczasz ludziom, że chcesz pisać to większość nieświadomie kolokwialnie ujmując upi****li Ci metaforyczne skrzydła. Będą notorycznie powtarzać z oburzeniem: “Ale o czym będziesz pisać? A kto to będzie czytał? A po co Ci to? Przecież to drogie – serwer, domena, szablon? Nie znasz się na programowaniu? Spójrz na blogera X on ma 200 tys. unikalnych czytelników, Ty nie masz szans…”.


Każdy od czegoś zaczynał


Każdy kto jest wysoko popełnił masę błędów. Ci ludzie, których postrzegasz dziś jako osoby sukcesu, bo mają 1 milion subskrybentów na YouTube czy są znanymi instagramerami to osoby, które dostrzegły światło. Mimo wielu przeciwności, wierzyli, że to co robią ma sens!

Niekiedy ten sens przychodzi naprawdę późno. U mnie w pierwszym roku prowadzenia bloga przychodziło, co miesiąc 2 tys. unikalnych czytelników. Po roku dobiłem do 5 tys. Szło jak krew z nosa. Jednak się nie poddawałem. Usiadłem pewnego dnia i zacząłem zastanawiać się co robię źle. Wiesz, co wywnioskowałem? Po pierwsze rzadko pisałem nowe wpisy, zatem po co ludzie mieliby wchodzić na mojego bloga, jak przecież nie ma nic nowego? A po drugie, jak pisałem to w większości te wpisy nie niosły za sobą żadnej porady, a ludzie jak coś czytają to w naturalny sposób chcą wynieść z tego jakąś wiedzę.

Zacząłem analizować i próbować wcielić w życie nowe postanowiłem: pisać częściej, zrozumieć czym jest pozycjonowanie, dawać ludziom porady praktyczne dotyczące podróży. Okazało się strzałem w 10. Może nie jestem blogerem, którego czytają miliony, ale czy to złe? Jestem na drodze do tych milionów.

Teraz przychodzi ten moment dla, którego jesteś dziś na moim blogu i czytasz ten wpis. Zastanawiasz się po co pisać bloga? Co może Ci dać? I czy warto? Poniżej napisze moje osobiste spostrzeżenia, które wypracowałem od początku pisania bloga do dziś.


Pisanie bloga – co daje? Dlaczego warto?


1. Twoje miejsce w internecie

To takie miejsce, gdzie Ty jesteś szefem. Nie chcesz mieć reklam to nie masz. Chcesz pisać o wpływie masła orzechowego na szybkość wzrostu paznokci u osób po 50 to piszesz. W tym miejscu możesz wszystko w ramach zdrowego rozsądku.

2. Narzędzie promocji

Jak masz na imię i nazwisko? Ja – Tomasz Jakimiuk… ok, chwila kopiuję właśnie “Tomasz Jakimiuk”, otwieram nową zakładkę w przeglądarce i wklejam w google. Co wyszło? Sprawdź. Proponuję zrobić to samo w odniesieniu do Twojego imienia i nazwiska. Blog to doskonałe miejsce do tego by z pozycji pana/pani X, po prostu zaistnieć. Ktoś kiedyś powiedział: “Nie istniejesz w internecie to skąd ludzie mają dowiedzieć się, że jesteś?”.

3. Poszerzenie grona znajomych

Ten punkt lubię najbardziej. To jest tak – jak masz zajawkę to szukasz innych ludzi z podobną zajawką. Jak zaczynasz pisać bloga i myślisz, że już coś wiesz. Jedziesz na spotkanie blogerów i poznajesz “wywalone w kosmos” osobowości, które robią to samo tylko dłużej i okazuje się, że “gówno” wiesz.

Jednak po pierwsze poznajesz nieszablonowych twórców, którzy są fantastycznymi ludźmi, pełnymi ambicji, kreatywności i determinacji. Po drugie te znajomości sprawiają, że Twoja wiedza na temat blogowania rozwija się w zastraszająco szybkim tempie.

4. Staniesz się ekspertem

Kiedyś myślałem, że można robić wiele rzeczy na raz. Układać płytki, pisać bloga, być trenerem lekkiej atletyki, być pilotem wycieczek, etc. Okazało się, że jak poświęcasz czemuś mało czasu to nie masz możliwości, by stać się w tym dobrym. Taka jest brutalna prawda i w życiu po prostu trzeba się ukierunkować na coś co sprawia, że czujesz zajawkę.

Ja przykładowo jestem osobą, która lubi różnorodność. Zajmując się podróżami robię zdjęcia, filmy, piszę bloga, współpracuję z markami, opowiadam w szkołach, domach kultury, bibliotekach, na festiwalach, etc. To sprawia, że cały czas mam inne bodźce.

Pewnego dnia zadzwonili z telewizji i słyszę: “Dzień dobry Panie Tomku, chcielibyśmy zaprosić Pana w roli eksperta od podróżowania…”. Moje ego wybuchło to był moment w którym po kilku latach ciężkiej i mozolnej pracy, ktoś dostrzegł Tomasza Jakimiuka, tego włóczęgę, który odkrywa i pokazuje w internecie daleki i bliski świat.

5. Sposób na życie

Możesz mieć zarąbistą, dobrze płatną pracę, jednak jak przyjdzie redukcja etatów albo coś schrzanisz to możliwe, że wylecisz. Tak to działa. Nie ma ludzi nie zastąpionych. A życie w świadomości tego, że ktoś może Cię zwolnić jest co najmniej frustrujące. 

Gdybym powiedział Ci: “Wiesz co Irenka! Wiesz co Jureczku! Jak zaczniesz pisać bloga to rzucisz pracę i zaczniesz na nim zarabiać. Będziesz wolna/wolny i każda decyzja będzie zależała od Ciebie!”. Na takie słowa zapewne byś mnie wyśmiał i w sumie byłaby to racja.

Pisanie bloga jest dla każdego, jednak nie każdy znajdzie w sobie tyle odwagi i determinacji. Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że będę blogerem na cały etat to bym wyśmiał i zapytał: “A z czego utrzymuje się taki bloger?”

Odpowiedź jest prosta z tego, co sam kreatywnego stworzy. Branża w której liczy się pomysłowość jest nieograniczona. Zarobki również są nieograniczone. Pani w Biedronce zarabia dajmy na to 2500 zł miesięcznie, pracując 5 dni w tygodniu po 8 godzin. Bloger może zarobić 2500 zł za wpis sponsorowany na swoim blogu, którego stworzenie zajmie mu załóżmy 5 dni. Tworząc swoje miejsce w sieci to Ty decydujesz ile jak szerokie są widełki. Tutaj masz przykładowy wpis sponsorowany o lekkim palniku do podróży.

https://www.instagram.com/p/B6ItvaJorsi/

6. Pisanie bloga – dajesz dobro!

To, że dziś czytasz ten tekst to przywilej – serio. Blogi są ogólnodostępnym miejscem w sieci, gdzie możesz znaleźć masę przydatnych tekstów, które pomogą rozwiązać jakiś problem. Autor dzieli się z Tobą swoją wiedzą teoretyczną, a co ważniejsze praktyczną, którą nabył przez ostatnich kilka lat.

Większość ludzi tego nie doceni. Myślą, że po prostu to im się należy. Jednak coś Ci powiem: “Miej wywalone na egoistów!”. Liczą się Czytelnicy, którzy szanują pracę innych. Od czasu do czasu napiszą komentarz z dobrym słowem, wyślą wiadomość prywatną, dadzą lajka. Te wszystkie gesty dobroci względem Ciebie nic ich nie kosztują (materialnie). 

Takie dobre słowa, które będą napływać staną się Twoim naturalnym motorem napędowym. Kiedy czytam wiadomości typu: “Cześć Tomek! Właśnie jestem w Brazylii! Dzięki Twojemu blogowi postanowiłam nie czekać na cuda, stworzyłam sobie dogodny moment sama!…”. Wtedy uświadamiam sobie, że Jakimiuk serio robi dobrą robotę.

7. Umiejętne zagospodarowanie czasu wolnego

Ludzie coraz częściej nie potrafią spędzać czasu wolnego. Jedni od drugich odcinają się niewidzialną barierą. Mieszkam w Warszawie, mam tam masę znajomych. Niektórzy z nich mieszkają jedną dzielnicę dalej. Jakieś 40 minut komunikacją miejską i motyw jest taki, że ten dystans powoduje wiele trudności do tego by się spotkać i spędzić razem czas.

To jeden z abstrakcyjnych przykładów. Kolejne to oglądanie telewizji, która zaraża strachem i niepewnością w odniesieniu do otaczającego nas świata. Jak masz bloga to siadasz i coś przy nim grzebiesz. W mniejszym lub większym stopniu zawsze coś zdziałasz, nie marnując bezproduktywnie swojego cennego czasu.

8. Twój język Ci podziękuje

Z polskiego nigdy nie byłem dobry. Dziś również nie mogę powiedzieć, że znam język polski perfekcyjnie. Znając życie to i w tym artykule, gdzieś tam znajdzie się jakiś błąd ortograficzny czy składniowy. Niemniej pisanie bloga daje Ci niezaprzeczalną możliwość poprawienia swojego języka, co przekłada się na większy zasób słownictwa, lepsze manewrowanie frazami podczas rozmowy w życiu codziennym, etc. Jest to nieoceniona wartość dodana, która powoduje, że jesteś wartościowszym człowiekiem.

9. Pamiątka

Twój blog to skarbnica nie tylko wiedzy, ale rownież wspomnień. Kiedy czytam posty, które tworzyłem 2 lata wstecz to, aż kręci mi się łezka w oku. W social mediach żywotność wpisu to 24h, tutaj Ty decydujesz, co zostaje. Przykładem może być ten wpis z 2017 roku z kamienic na Północnej Pradze w Warszawie.

https://www.instagram.com/p/BzA6lT3FCF4/


Ważny cytat


Nie bój się przyszłości, a nie czcij przeszłości. Kto boi się przyszłości, kto boi się niepowodzenia, sam ogranicza swoją działalność. Niepowodzenie jest tylko sposobnością do inteligentniejszego rozpoczynania na nowo. Nie ma wstydu w uczciwym niepowodzeniu; wstydem jest bać się niepowodzenia. Co minęło, jest użyteczne tylko o tyle, o ile podaje drogi i sposoby postępu.

Henry Ford


Czy akurat Ty musisz pisać bloga?


Pisałeś lub pisałaś już bloga? Nie? Ojojojo… no to skąd na dobrą sprawę masz wiedzieć, czy blogowanie jest dla Ciebie, jak nigdy się tego nie podjąłeś lub podjęłaś? Paradoksem w dzisiejszym świecie jest bezwartościowe używanie stwierdzeń: “To nie dla mnie”, “To mi nie potrzebne”, “Nie dam rady”, “Nie wiem jak zacząć”. 

Czasami jak słucham niektórych ludzi to zwyczajnie opadają mi ręce. Ta bezwładność w ich słowach jest po pierwsze paraliżująca, a po drugie ciotowata. Przecież jak chcesz w życiu coś zrobić to po prostu idziesz i to robisz, a następnie wiesz, czy Ci się podoba czy też nie.

Jeśli czujesz, że chcesz spróbować z blogowanie to załóż bloga i spróbuj swoich sił. Jeśli Ci się nie spodoba to będziesz osobą bogatszą o ważną wiedzę, a co jeśli Ci się spodoba? Szukanie odpowiedz na trudne pytania to kwintesencja naszego życia. Jestem ciekaw, czy Ty masz jakieś inne plusy, które przemawiają za tym, by zacząć pisać bloga? A może masz jakieś sugestie dotyczące tego, co daje i czy warto tworzyć swoje miejsce w sieci?

PS. Zostawiam kilka pokrewnych tematów, które mogą Ci przypaść do gustu:

komentarze: 21
  1. Dziś jadąc autobusem z pracy naszła mnie myśl „a może w ramach zrobienia czegoś nowego w życiu założyć bloga?”. Oczywiście natychmiast nadeszła myśl kolejna „ i o czym będziesz pisała będąc zwykła szarą obywatelką z zaliczonym kilkoma podróżami? Przecież blogów o podróżach jest od cholery”. Jednak ten pierwszy głos nie dał się od razu zgasić „przecież jest mnóstwo szarych ludzi o podobnych rozterkach, doświadczeniach czy lękach- może właśnie blog o zwykłym życiu, o jego jaśniejszych stronach ale i o ciemniejszych”. Znowu głos drugi „ nie znasz się na tym, nikt nie będzie tego czytał, bez sensu pomysł”. I wtedy w Google wpisałam „ CZY WARTO PISAĆ BLOGA” – pierwszy artykuł i jestem tutaj. I muszę powiedzieć, że poczułam się jakby ktoś zajrzał mi do środka i to tu opisał. Dodaje ten wpis do ulubionych, niech powoli wypycha ten demotywujący głos z mojej głowy 😉 Dziękuje ☺️

  2. Świetny artykuł. Dla mnie pisanie bloga, to sposób na relaks i oderwanie się od codziennych zajęć. Zauważyłem również dużą poprawę jeśli chodzi o znajomość j. Polskiego, chociaż wciąż muszę sprawdzać w edytorze czy pisze poprawnie. Przecinki wciąż stawiam na czuja 🙂
    Blog ,to również świetne narzędzie biznesowe. Zarobił dla mnie już całkiem sporą sumę i przyprowadził nie jednego klienta. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie biznesu bez prowadzenia bloga.

  3. Dla mnie blog to często jest też spisanie swojej wiedzy. Bardzo często samemu sięgałem do swoich własnych wpisów jak o czymś zapominam, traktuje je więc jako też baza własnej wiedzy.

  4. Jedno mi nie pasuje – tworzenie z zarabiania na blogu motoru napedowego. Rozumiem, ze niektorzy blogerzy sa na blogu „w pracy”. Nie zazdroszcze im… a nawet troche wspolczuje – widac po niektorych wpisach, ze ‚produkują’ a nie tworzą. Do tego potrzeba ciaglego ‘lansu’ (pisze ogolnie, nie o Tobie – trafilem tu przypadkiem, wczesniej nie znalem).
    Na pewno blog rozwija – osobowosc, umiejetnosci pisania, wyrazu, techniczne itd… ale najpierw trzeba chciec sie rozwijac i uczyc.
    Ktos wspomnial o projektach “moj blog”, w szkołach. Wg mnie to genialny pomysl.. przez semestr poprowadzic bloga. Dbac o jakosc, systematycznosc itd…

  5. Warto.
    Tworzy się pamiątkę na całe życie. Jest to miejsce, gdzie można dzielić się swoimi przygodami i wiedzą.
    Na początku nie ma łatwo, ale z czasem blog się rozwija, poznaje się ludzi, jest coraz więcej materiałów i maszynka zaczyna się kręcić 🙂
    Sam założyłem bloga ponad rok, średnio wychodzi mi trochę ponad 1 wpis dziennie, ale sama świadomość, że mam takie miejsce zadowala 🙂

  6. W odpowiednim momencie trafiłam na Twój wpis 🙂 Przekonałeś mnie, że warto być upartym i nie poddawać się! Zapominam czasem ile to plusów. Dzięki.

  7. Oczywiście, że warto. Dzięki blogowaniu poprawiła mi się interpunkcja, stałam się bardziej konsekwentna i kreatywna, zdarza mi się na tym zarobić. Polecam każdemu spróbować 🙂

      1. To nie jest dobry pomysł. Wtedy blogowanie nie płynęłoby z przyjemności i chęci danej osoby tylko z przymusu, a to może jeszcze bardziej zniechęcić. Można przedstawić jako alternatywny sposób spędzania czasu w Internecie 🙂

  8. Właśnie, sporo osób wychodzi z założenia, że nie sprawdzą się w blogowaniu. Oczywiście to nie jest przymus prowadzić bloga, ale jak można się zarzekać, nawet tego nie próbując? Mnie blogowanie nauczyło też cierpliwości i dało więcej wiary w siebie. Pozdrawiam!

    1. @monikadudzik:disqus – tak niestety jest. Ludzie zrzędzą i narzekają, a faktycznie nic nie robią, by chociaż spróbować swoich sił w czymś. Blogowanie to świetna szkoła konsekwencji. A ta cierpliwość o wiara w siebie – to masz szczerą rację. 🙂

      Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ