Skąd brać pieniądze na podróże? – 12 nieoczywistych sposobów

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

W internecie można śledzić masę podróżników. Wiele osób zadaje sobie zasadnicze pytanie: “Skąd brać pieniądze na podróże?”. To pytanie przeplata się na każdym kroku. Stykam się z nim, jak z chlebem na sklepowej półce – regularnie. 

Niezależnie od miejsca prowadzenia prezentacji podróżniczych, zawsze ktoś z widowni wcześniej czy później zada to pytanie. Często jest tak, że ludzie nie mają potocznych jaj, żeby zrobić to publicznie. Po prezentacji podchodzą i z dozą niepewności pytają.

Moi kochani w gromadzeniu pieniędzy na podróże nie ma większej filozofii. To inwestycja, która na dobrą sprawę nie różni się niczym od np. zakupu auta czy nowego telewizora. W tej kwestii ogranicza Was jedynie wyobraźnia – serio!


Skąd brać pieniądze na podróże – 12 nieoczywistych sposobów


1. SPONSOR

W naszym społeczeństwie, nie wiadomo dlaczego słowo sponsor ma jakiś taki negatywny wydźwięk. Chcesz jechać w podróż? Chcesz odwiedzić naprawdę ciekawe miejsce/miejsca? No właśnie – ta podróż stwarza Ci doskonałe tło do stworzenia jakieś usługi dla potencjalnego sponsora, np: zdjęcia sponsorowane z Muru Chińskiego z produktem, bądź nazwą sponsora, test praktyczny sprzętu od sponsora, etc. Można by wymieniać i wymieniać. 

Jednak w tej kategorii jeśli nie prowadzisz żadnego bloga, bądź kanału social media, będzie Ci cieżko, gdyż każda firma, która wesprze Twoje wojaże oczekuje poszerzenia potencjalnego grona odbiorców (konsumentów) ich usługi, bądź produktu. Firmy często nie stawiają na sprzedaż, a bardziej na budowanie świadomości marki w głowach odbiorców.

Czy jeśli nie jesteś blogerem lub blogerką to nie masz szans na sponsora? Masz szansę i to duże, pod warunkiem, że jesteś osobą charyzmatyczną i przekonywującą lub twój projekt jest nieszablonowy.

cumulus-panyam-450-recenzja
Współpraca z marką Cumulus podczas podróży z Polski do Chin – pieniądze na podróże

2. CROWDFUNDING

To już inicjatywa stricte społeczna. Chodzi w niej o to, że masz jakiś świetny pomysł na podróż, np. hulajnogą i autostopem z Polski do Chin. Wchodzisz na wybraną przez siebie stronę crowdfundingowo, a uwierz mi w przeciągu ostatnich 3 lat powstało ich naprawdę dużo. Popularnymi są zrzutka.pl (tu nie ponosisz żadnej prowizji) oraz polakpotrafi.pl (tutaj jest już prowizja jak dobrze pamiętam coś w granicach 10% – jednak sprawdź).

Haczyk jest taki, że idąc z pomysłem do ludzi musisz przedstawić im naprawdę wystrzałowy projekt. Podróże typu: Spełniam marzenia – z Polski na Ukrainę, nie przejdzie. Jednak jak zrobisz: Śladami mojego dziadka z Polski na Ukrainę – to już coś wnosi. 

Sukces w tego typu inicjatywach może zagwarantować jak wspomniałem wyżej – dobry projekt, rozpoznawalność, bycie blogerem czy posiadanie znajomych blogerów, którzy wypchną pomysł i pokarzą go szerszej publice.

Polecam doczytać o finansowaniu przez społeczności.


3. GRA NA INSTRUMENCIE

Jeśli potrafisz na czymś grać to droga jest prosta. Wyobraź sobie, że ja nie mam talentu muzycznego, jednak kocham rozmawiać z ludźmi. Dużo się uśmiecham i patrzę na życie z pogodą ducha. Wielokrotnie usłyszałem: “Ej, stary! Musimy się spotkać! Z Tobą nawet milczenie jest przyjemne! Masz dobrą energię!”.

Chodzi o to, żeby wyróżnić się z tłumu. Jeśli potrafisz grać np. na gitarze i wychodzi Ci to całkiem dobrze to możesz liczyć na dobre zarobki. Najwięcej ile udało mi się zarobić na harmonijce w Chinach to 100 zł w 3 godziny.

Tutaj jednak jest również mały haczyk na pozór banalny. W tym fachu jesteś zobligowany do przełamania własnych słabości. Siedzenie i przyciąganie wzroku ludzi przechodzących obok ciebie jest na prawda ciężkie, zwłaszcza na początku. Momenty kiedy przez 1 godzinę grania zarobisz 0,20 groszy może być dołujące. Pamiętaj jednak, że takie doświadczenia budują i sprawiają, że jesteś silniejszym człowiekiem.


4. BAŃKI MYDLANE

Pamiętam jak zaczynałem. Woda, płyn do mycia naczyń, kijki i ogień – 2 godziny – 10 euro. Tamten dzień zmienił moje patrzenie na uliczny fach. Po kilku dniach spotkałem gościa, który zdradził mi recepturę na wielkie bańki. Powiedział rownież jakiego sznurka użyć. Okazało się, że tworzenie wielkich majestatycznych baniek nie jest takie trudne. Wymaga jedynie troszkę wprawy.

W najlepszym dniu w Niemczech zarobiłem 130 euro za 4 godziny. Robiąc bańki, co jakiś czas uczyłem też dzieci tej sztuki. Rodzicom tak się podobało moje podejście, że z uśmiechem przystawali i sami popychali swoje pociechy, by spróbowały.

Czy jest w tym jakiś haczyk. No jest, jak we wszystkim. Musisz nauczyć się radzić ze wzrokiem ludzi. Niekiedy bańki nie będą wychodzić, a ludzie wciąż będą na ciebie patrzyć. Nie od razu Rzym zbudowano – prawda? Właśnie. Cierpliwość i determinacja. 

Z mojego punktu widzenia, najbardziej dochodowy sposób zarabiania. Jeżeli połączysz siły z jakimiś grajkami masz sukces murowany. Oddziałujesz wtedy na kilka zmysłów: słuch, wzrok i zapach (zapach płynu do mycia naczyń jest bardzo przyjemny).


5. ZDJĘCIA

Ten myk podpatrzyłem kiedyś u jednego podróżnika z Meksyku – KOKO. Ten ziomek jeździł z aparatem, szukał pięknych kadrów, a następnie wywoływał je w automatach z pamięci USB. Siadał na chodniku i sprzedawał 1 zdjęcie za 1 euro. 

Jego twórczość szła jak świeże bułeczki, gdyż miał niesłychane wyczucie do wyłapywania kadrów i ulotnych chwil. W pewnym momencie podwyższył cenę do 2 euro za zdjęcie, bo nie wyrabiał z ich drukowaniem.

W tej dziedzinie musisz mieć aparat i wyczucie dobrego smaku w łapaniu kadrów. Ludzie z reguły lubią ładne i schludne obrazki – wykorzystaj tą wiedzę i działaj.


6. AKCJA POCZTÓWKA

Kiedyś usłyszałem od jednego podróżnika, że jak jedzie gdzieś tam w podroż to drobne pieniądze na pocztówkę, znaczek i coś ekstra wysyła swoim czytelnikom kartkę z pozdrowieniami. Brzmiało ekstra! Kiedy oznajmił, że po ogłoszeniu takiej inicjatywy ma do wysłania 150 pocztówek to zdrętwiałem.

Niektórzy ludzie bardzo chętnie wspierają innych zwłaszcza, kiedy widzą, że człowiek chce zrobić coś co nie jest zaszufladkowane w jakimś schemacie. Rzucają niekiedy 15, 20 a nawet i 100 czy 200 zł. Czują chęć wsparcia albo bardzo lubią daną osobę.

Osobiście robiłem takie akcje kilkukrotnie. Moi czytelnicy okazali się nieocenieni. Zastrzyk gotówki pomógł mi przetrwać ciężkie chwile. Najbardziej jednak urzekały mnie odpowiedzi po tym jak już kartka dotarła do odbiorcy: “Hej Tomek! Jesteś niesamowity! Twoja kartka popchnęła mnie do spełnienia mojego małego marzenia! Ruszyłam z koleżanką na stopa do Chorwacji!”. Czytając takie wiadomości uświadamiałem sobie, że to co robię jest naprawdę motywujące.


7. DORABIANIE NA MIEJSCU

Jak nie masz hajsu już w czasie trwania podróży, ale masz głowę, oczy, ręce i nogi to śmiało możesz wykorzystać te atuty. Znalezienie pracy dla obcokrajowca, który ogarnia angielski na poziomie komunikatywnym nie jest trudne – naprawdę.

Niektórzy pracodawcy np. gdzieś w Azji z miłą chęcią wezmą Cię za bar czy do restauracji, gdyż będziesz niebywałym magnesem na klientów. Miejscowi, będą przychodzić z czystej ciekawości, a obcokrajowcy z chęcią wpadną pogadają z kimś im bliższym jeżeli chodzi o kolor skóry.

Dużym plusem tego typu działania, jest możliwość doświadczenia prawdziwego życia w danym rejonie świata. Wpadasz w rutynę i widzisz jak ludzie tam naprawdę żyją i z jakimi problemami się stykają. 


skad-pieniadze-na-podroze-wolontariat-step-mongolia-relacja-autostop-hulajnoga-podlasie-chiny
Podczas wolontariatu w Mongolii – pieniądze na podróże

8. WOLONTARIAT

Wolontariat to inicjatywa non profit dzięki której otrzymujesz miejsce do spania oraz jedzenie za kilka godzin pracy. W rzeczywistości jest tak, że niektórzy gospodarze również oferują kieszonkowe. Niekiedy to kieszonkowe jest spore, ponieważ praca jaką wolontariusz wykonuje jest ciężka.

Taki sposób zarabiania pieniędzy pozwala na 100% ich odkładanie na dalszą podróż. Spędzanie czasu z konkretną rodziną i wspólna praca pozwalają poczuć się jak część małej społeczności. Jest to kolejny duży plus tejże inicjatywy, który pozwala poznać specyfikę danego miejsca.

Tutaj wspominam o wolontariacie na Workaway.


9. GRANT

To pula pieniędzy na konkretny projekt, np. od National Geographic, czy innych instytucji. Bierzesz udział w konkursie, gdzie wysyłasz zarys swojego pomysłu i czekasz. Niekiedy można otrzymać naprawdę pokaźną kwotę za która nie dość, że można spełnić marzenia, ale również stworzyć pewną historię.

Takie granty przyznawane są na projekty, które dają możliwość odkrycia czegoś niezwykłego. A nawet jeżeli misja się nie powiedzie to taka eskapada da odpowiedzi na wiele nurtujących pytań przybliżających do sukcesu.


10. ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Jeśli nie masz bloga to piszesz dla jakiegoś portalu, gdzie oni umieszczają Twoją twórczość. Jeśli jednak posiadasz swój blog to możesz zaoferować napisanie, a następnie opublikowanie takiego artykułu u siebie. W zależności od tematyki, złożoności wpisu, ilości zdjęć, informacji, zasięgu, etc. za artykuł sponsorowany możesz otrzymać od kilkuset złotych do kilku tysięcy.

Szkopuł w tym, że musisz się w czymś specjalizować. Wtedy łatwiej będzie Ci znaleźć zlecenia. Niczym złym jest wysłanie maila z zapytaniem do rożnych miejsc. Musisz pokazać się innym, że jesteś i oferujesz coś wartościowego. 

Przykład współpracy ze Sklepem Skalnik przy recenzji palnika Fire Maple FMS 300 Titanium.


11. INWESTYCJA

Punkt, który uważam za najbardziej korzystny. Musisz mieć jednak spory kapitał, żeby sobie na niego pozwolić. Przykładnem może być zakup mieszkania, np. w Warszawie. Kupujesz lokal, wynajmujesz go dla studentów. Ty podróżujesz, a oni niedość, że spłacają, np. kredyt to również generują Ci czysty zysk.

Brzmi jak idylla i tak faktycznie jest. Jednak koszt wyjściowy to kilkaset tysięcy złotych. Jeśli jesteś w stanie sobie na to pozwolić to bym się nie wahał, ani chwili.


12. SPRZEDAJ NIEPOTRZEBNE

Masz trylion gier z których już nie korzystasz? Masz szafę pełną pięknych sukienek? A może w piwnicy zalegają 3 rowery, a Ty używasz tylko 1? Rzeczy, których nie używasz pewnie jest masa – prawda? Po co więc mają leżeć i się kurzyć? Sprzedaj je i zgarnij trochę pieniędzy.

To chyba jeden z najprostszych punktów do realizacji. Dzięki niemu człowiek pozbywa się gratów, które są niepotrzebne, dając im drugie życie, a przy okazji jeszcze nieco zarobi.


Podsumowanie połączenia pieniędzy i podróży

Moi kochani! Wszystkie sposoby, które podałem powyżej, w mniejszym lub większym stopniu zrealizowałem, bądź realizuje sam. Nie licząc grantu na podróż, którego nigdy nie otrzymałem, jednak w pewnym momencie swojego życia byłem bardzo blisko tego wyczyny. To historia na inny długi wpis.

Co mogę powiedzieć na koniec tego artykułu i wątku: pieniądze na podróże. Każdy sposób zarabiania jest dobry, jeżeli nie naraża na krzywdę drugiego człowieka. Pamiętaj, że to co jest teraz, już nigdy nie wróci. A pieniądze to nie wszystko. W swoim życiu doszło do mnie, że jak ma się jakiś plan to po prostu trzeba go realizować, milimetr po milimetrze, a niewiadomo skąd jakaś energia z góry pomoże i znajdą się pieniądze.

Nie daj się zwariować pogoni za pieniądze. Pamiętaj, że w pewnym momencie tego pędu pewne rzeczy już nie wrócą. Jeśli nie jesteś głodny, masz gdzie spać, możesz pójść do kina to znaczy, że masz naprawdę dobre życie. Czasami lepiej mniej zarobić i czuć harmonię wewnątrz, jak i na zewnątrz.

Jestem ciekaw jaki jest Twój sposób na zarabianie pieniędzy na podróże? Daj znać w komentarzu pod tym wpisem.

komentarze: 4
  1. Super! Bardzo oryginalne propozycje na zarobienie dodatkowej gotówki! 🙂 Ja jak dotąd, korzystałam jedynie z szybkich pożyczek, typu chwilówka na wakacje, którą spłacałam zaraz po otrzymaniu kolejnej premii. Jednak takie pomysły z pewnością warte są rozpatrzenia 🙂

  2. Większość tych pomysłów umieściłam również na swoje liście 🙂 Dodam jeszcze jeden pomysł: udział w konkursach. Kilka podróży odbyłam dzięki wygranym w różnych konkursach. Dobra praca konkursowa to sporo pracy i brak gwarancji sukcesu, ale da się! Dzieki wygranym odwiedziłam Maderę, Azory, San Francisco, Japonię i Egipt. To wszystko oczywiście na przestrzeni kilku lat, ale niezła lista się uzbierała. No i nie zapominajmy o najważniejszym sposobie: zarób i odłóż na podróże 😉


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ