Wiersz siemiatyckiej poetki “Nasza Duma”

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

Podróże, czymże by były bez ludzi, którzy są wokół mnie? Jeśli mam być szczery to niczym. Odkrywanie, zdobywanie nowej wiedzy, fotografowanie pięknych widoków to wszystko brzmi cudownie. Jednak cudowne nie jest, kiedy nie możesz się tym podzielić z innymi. To miłe kiedy ktoś daje znać, że go inspirujesz. Wiersz siemiatyckiej poetki – Aliny Jurczuk to ślad, który dodaje skrzydeł.

Pasja – brzmi wyniośle i to bardzo. Jednak, kiedy nie masz z kim jej dzielić to umiera śmiercią naturalną. Można robić coś dla siebie, jednak kwintesencją życia człowieka jest dzielić się z innymi. Można od siebie dać wiele, bardzo wiele. Nie muszą być to pieniądze. Może być to uśmiech, dobre słowo, przytulenie, pomoc w przeniesieniu zakupów. Możesz być dla innych autorytetem przez wzgląd tego, co robisz. Być wzorem godnym naśladowania. To nic nie kosztuje.


Dobro wraca ze zdwojoną siłą


Wierzę, że dawanie dobra po prostu powraca. Karma jest przyczyna i skutek. Po prostu w to wierzę. Od momentu, kiedy podróżuję zdałem sobie sprawę, że te podróże nie tylko mi służą. One również poszerzają horyzonty ludzi, którzy mnie śledzą. Gdybym podróżował i nie dzielił się tym, co widzę i czego doświadczam pewnie bym się szybko znudził.


Jak To daleko? Jak To działa?


Działa to bardzo prosto! Ja daję ludziom wiedzę, uśmiech i wiarę, a oni mi dają… Jak myślisz? Co mi dają Czytelnicy, których nazywam Ekipą? Czytelnicy dają mi to samo – wiedzę, uśmiech i wiarę. Jesteśmy dla siebie paliwem. Napędzamy się wzajemnie jak dwa żywe organizmy. Tworzymy zależność na zdrowych zasadach.

Dziś pewnie nie byłoby tego posta, gdyby nie cudowni ludzie, którzy mnie otaczają. Dobitnym przykładem jest Pani Alina Jurczuk. Moja sąsiadka. Miszka dosłownie dwa bloki obok. Okazało się, że Pani Alina jest siemiatycką poetką. Tworzy wiersze i to w dość niecodzienny sposób. Jej twórczość jest przepełniona polotem słowa i emocjami. W każdym wersie czuć, że robi to z pasją i szacunkiem do słowa. Piękne to odkrywać tak zdolne osoby na ulicy, która mnie “wychowała”.


“Nasza Duma” o wierszu dwa słowa


Pani Alina wczoraj 19.02.2019 roku wysłała mi wiadomość, a w niej wiersz o mnie. Kiedy tylko przysiadłem do czytania utworu poetyckiego spod pióra Pani Aliny – wzruszyło mnie. Choć nie znamy się “jak łyse konie” to autorka opisała moją osobę wręcz doskonale. W wierszu zawarła to, jakim jestem człowiekiem.

“Nasza Duma” – ten tytuł wywołał szeroki uśmiech na mojej twarzy. To wielkie wyróżnienie i wielka odpowiedzialność zarazem. Czuję wiatr w skrzydłach, który poniesie mnie daleko.

pisanie-kaligrafia-pioro-blog-wiersz-siemiatyckiej-poetki

Pani Alina pisze od serca


Tomek – jest dumą naszego miasta – zwiedza świat na własną rękę. Często zapłatą za wszystko jest jego szczery uśmiech. Udowodnił, że jeśli się mocno chce – wszystko jest możliwe. Jestem dumna – ten młody człowiek jest prawie moim sąsiadem.  Jakże go nie cenić za to, co robi? No jak?


Wiersz siemiatyckiej poetki – “Nasza Duma


Tomek – to duma miasta naszego –
I nie ma nigdzie takiego drugiego,
A Wy go znacie? Coś o nim wiecie?
Poszerza on wiedzę o kraju i świecie.

Już nawet daleko wieść o nim niesie,
To chłopak Podlaski – co mieszka przy lesie –
Na końcu Siemiatycz ma swoje mieszkanie
Ulica i numer… tu sekret zostanie.

Tomek, pomimo swych młodych lat, 
Przemierzył w swym życiu drogi szmat.
Zmierza ku światu – nie wie, co czeka,
Cieszy się życiem i nie narzeka.

Od domu daleko, ciągle gdzieś w drodze,
Z plecakiem na plecach – na hulajnodze. 
Gdy noc zastanie, śpi pod namiotem,
A rano w drogę z zapałem i wzlotem.

Uwielbia podróże i nie próżnuje, 
Robi dokładnie, co serce dyktuje. 
Ze swoich wypraw ma reportaże, 
Co widział opowie, zdjęcia pokaże.

A czy Wy znacie tego człowieka
Co trochę odpocznie i znów w świat ucieka?
Teraz już pewnie i Wy też wiecie, 
“Kręci” Go wiedza o kraju i świecie.

Ten młody człowiek zawsze w humorze,
Jednym doradzi, drugim pomoże. 
“Jak To daleko” – to jego droga. 
Odwaga, autostop i hulajnoga. 

Alina Jurczuk


Podsumowanie


Nie zapominajmy, że również był kilka lat temu taki czas, że podczas podróży do Meksyku, a dokłądnie na Oceanie Atlantyckiem to ja stworzyłem wiersz, pt. Wiersz – „Podlaska odwaga”. Wszystko nabiera sensu, kiedy człowiek łączy te 2 utwory.

Pani Alino! Dziękuję za ten mistrzowski wiersz i to wspaniałe wyróżnienie! Jest Pani niesamowita!

komentarze: 2
  1. no ja też się wzruszyłam bo miłe to bylo- miło się czytało- podróż raz odbyła nigdy się nie kończy jak widać…trwa w różnych postaciach i sytuacjach. cieszę się że wierzysz w to że dobro wraca – uwierzmy wszyscy 🙂 dobrej nocki asia

  2. Poetkę Siemiatycz znam osobiście , pierwsze spotkanie w realu odbyło się w Białowieży .Jest osobą utalentowana , pisze wiersze wyszywa różne cudeńka ,pstryka piękne foteczki ,ma czas na spotkania z Klubem Literackim , znajdzie czas dla bliższych znajomych ,by pogadać przez telefon .Angażuje się całym sercem gdy chodzi o utalentowanych z Siemiatycz.Kochana Nasza Alinka..Pozdrawiam Pana Tomasza i życzę serdeczności i zdrówka..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ