Zaczepki w podróży na Gwadelupie

kanal-podrozniczy-nayoutube-nifortunne-historie-z-podrozy

Dzień jak co dzień na Gwadelupie. A zaczepki w podróży to codzienność, z którą trzeba sobie radzić. Zwłaszcza kiedy podróżuje się samemu. Podróże to szkoła życia.

Miałem zajechać do Carrefoura i zajechałem, nie do tego co był blisko tylko do tego co znajduje się 15 km dalej. Jak już dojechałem, zrozumiałem czemu się tak ludzie dziwili.

Wszyscy mówią po francusku, co 20 osoba coś tam po angielsku. Czasem proszą mnie, żebym mówił wolniej po angielsku. Czuje się wtedy jak gdybym kończył filologię angielską.  Wiemy wszyscy, że mój angielski nie jest doskonały.


rdzenny-mieszkaniec-gwadelupy-zaczepki-w-podrozy.jpg
Mieszkaniec Gwadelupy

Są tu tak przemili ludzie, że szok. Pomocni niesamowicie. Jeśli ktoś nie zna francuskiego, od razu woła innego znajomego, żeby pomógł. Ludzie uśmiechnięci,  jednakże jak się patrzy po centrum miasta, czy domach, zawiewa nieco biedą.

Dziś pozwiedzałem, centrum jak i obrzeża miasta. Oświadczam, że autostop działa. Dzisiejszego dnia złapałem 2 auta i 4 autobusy, wiec przemieszczać się można do woli.


galeria-handlowa-na-gwadelupie-karaiby-zaczepki-w-podrozy.jpg
Galeria handlowa na Gwadelupie

Zaczepki w podróży – historia z życia

Dziś poznałem świetną Francuzkę, która mnie podwoziła i kilka innych osób. Napisze jednak o dziewczynie z którą jechałem do Carrefoura. Dojechaliśmy,  rozmawialiśmy jeszcze z 2h. Uznałem,  że trzeba zarobić.  Usiadłem,  wyciągnąłem harmonijkę i siedzę gram. Wiemy, że nie umiem grać, ale gram.

Podbija młody francuz (cwaniak) z ekipą i wyjeżdża mi, że to jego teren i kasa którą mam jest jego. Dałem lekko do zrozumienia, że tak nie będzie. Czekałem na ich ruch, jednak po kilku sekundach  było można wyczuć, że cwaniakują, a jeśli chodzi o bicie są bardziej obsrani niż mogło by się wydawać.  Zrobiłem rozeznanie 3 zapałki, w opuszczonych spodniach do kolan. Myślę: dam rade, niech ruszy tylko miskę.  Podbija ochroniarz i mówi: “Teren prywatny, nie możesz tu być”. Zwinąłem się i poszedłem.  Chłopaki z pod sklepu zrozumieli ryzyko i odeszli. Czasami zastanawiam się co kieruje takimi ludźmi.


centrum-miasta-na-gwadelupie-zaczepki-w-podrozy.jpg
Centrum miasta na Gwadelupie

Uważam że ludzie są mega, w sumie jest to wyspa do biernego wypoczynku. Przeważa rolnictwo. W innej części wyspy jest park narodowy. Jednak klimat jaki emanuje od tych ludzi jest nie do opisania (pozytywny).

Jestem szczęściarzem, wczoraj znalazłem ciastka, dziś 11 centów. Fortuna się rozrasta. Nikt nie wie, gdzie leży Polska. Nikt nie przyznał, że o tym kraju słyszał. Jak pytam czy słyszeli o Niemczech,  machają ze tak, ale i tak nie wiedzą gdzie ów państwo leży. Ah ta Gwadelupa, ah te Karaiby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ